Alternative life – muzyka, ciuchy i tatuaże

Przeglądasz archiwa podpisane " The Crunch".

Profile photo of Chytek

by Chytek

The Crunch – Busy Making Noise

16 listopada 2013 in Muzyka

frontJest kilka kapel, które nie znikną nigdy z kart historii punk rocka czy rock’n’rolla. Podobnie jak ludzie, którzy je tworzyli, tworzą i tworzyć będą. Które stworzyły wiele niezapomnianych kawałków i często wracają za ich sprawą w naszych głośnikach. Szczęście, że u wielu z tych ludzi wciąż żyje wielka pasja do tworzenia i są w stanie o sobie przypomnieć projektem niekoniecznie sygnowanym nazwami które znamy.
The Crunch to nowa formacja na muzycznej scenie i niedawno ukazał się ich pierwszy album. Sam fakt, że jest to nowa grupa nie znaczy, że ludzie ją tworzący to całkowici nowicjusze. The Crunch tworzą bowiem starzy wyjadacze: Sulo Karlsson z Diamond Dogs, Terry Chimes z The Clash, Dave Tregunna z Sham 69 i Mick Geggus z Cockney Rejects. Wyczekuję takich projektów i jednocześnie boję się ich, bo czasami ciężko odciąć własne oczekiwania od tego co niesie ze sobą nowy projekt.
Muzyka jaką serwują chłopaki ucieka od punk rocka w stronę dokonań modsów chociażby z The Jam, a nawet znacznie dalej. Nie znaczy, że nie czuć w niej korzeni punk rocka, one są w melodyjnej odmianie spod szyldu dwóch siódemek, ale są raczej jako zarys, coś lekko wyczuwalnego, jakieś tło, duch, cień… Więcej tu przyjemnego grania niż zadziornych pazurów, ba! są i zwolnienia jak w przyjemnej balladzie „Yesterday’s Boys & Girls” czy „Remember Me Like That”, które sprawiają, że można w tańcu przytulić się bliżej do płci przeciwnej. Nie wiem czy nie na wyrost, ale dla mnie to taki modsowski rock’n’roll. Coś czego miło się słucha, a członkowie zespołu dają gwarancję jakości. Wszystko zagrane i zaśpiewane na najwyższym poziomie.
Nie wierzę, że każdemu się spodoba, wielu może nawet uznać, że chłopaki zdziadzieli na starość, ale ja dałem się porwać. Zwyczajnie lubię czasem takie płyty i nic na to nie poradzę.

crunch1TheCrunch1

Przejdź do paska narzędzi