Alternative life – muzyka, ciuchy i tatuaże

Przeglądasz archiwa podpisane " Tattoo Soup".

Profile photo of Kamil

by Kamil

Tattoo Soup – subiektywnie

27 października 2013 in Tatuaże

OkładkaKiedy brakuje pomysłu na zupę, wrzuca się do garnka wszystko co jest pod ręką. Z półek znikają zalegające dłuższy czas produkty, sumienie staje się spokojniejsze, a głód zostaje zaspokojony.

Podobnym schematem kierowali się twórcy „Tattoo soup”. Zebrali od zaprzyjaźnionych artystów, wytatuowanych ludzi zdjęcia i wrzucili je do albumu. Nie tracili czasu na zastanawianie się nad głupotami w stylu chronologiczne ułożenie zdjęć, dopasowanie stylami, czy chociażby krajami pochodzenia tatuatorów. W albumie znalazło się to co mieli na półkach, starannie i zdaje się bezrefleksyjnie wymieszane.

W albumie możemy spotkać zbitki typu Oldschool – napisy, newschool – tatuaż orientalny, mroczne cieniowane prace – zabawne wielobarwne prace. Gdzieś między jeszcze wrzucone motywy zwierzęce i roślinne. Zdjęciami umieszczonymi w albumie nie kieruje żadna zasada. Nie jest to jednak zarzut. Ot zwyczajna refleksja, która samoistnie nasuwa się przy oglądaniu albumu.

Wrażenie chaosu ustępuje wraz z przerzucanymi kartkami książki. Wypiera je wrażenie jakie wywołują zdjęcia prac artystów tatuażu. Głównie są to prace brytyjskich tatuatorów. Obok Brytyjczyków w albumie zobaczyć można zdjęcia tatuaży twórców z USA, Kanady, Australii, Nowej Zelandii i Europy kontynentalnej.

Wydaje się, że każdy znajdzie w „tattoo soup” swoje kwiatki, na których dłużej zawiesi wzrok i będzie się im przyglądał dokładniej.

Mój wzrok najbardziej przykuwają prace spod znaku „old” i „newschoolu” i na nich się skupię.

Strona 12 to tatuażDSC_0159e, które wyszły spod ręki Sairy Hanjun. Na 60 stronie oglądać można pracę Phila Kyle z „Magnum Opus Tattoo”. Na lewym dole strony 89 tatuaż Dawnii na Ciele Eveliny. Z pod maszynki Dawnii wyszły też jaskółki ze strony 108. Strona 113 z moimi faworytkami, tatuażami dzieła Steve Byrne z „In Name And Blood”. Fani „pinup girls” mogą czuć się rozczarowani, w albumie doliczyłem się raptem trzech prac z tego nurtu. Można je odnaleźć na stronach 50 i 90.

W poszukiwaniu „newschoolowych” tatuaży należy udać się na stronę 23. Tam ujrzymy prace Bena Stone z „Lifetime Tattoo”. Inne jego obrazy można znaleźć na stronach 72, 80 i 114. Tatuaż Adama Harrisa z „New Tribe Tattoo” zobaczymy na stronie 30. Dzieła belgijskiego tatuatora Jeana Ghenta z „Harai Tattoo” do obejrzenia są na stronRekinekie 53. Na 54 rekin w filiżance Chada Koeplingera „Tattoo Paradise”. Chad Koeplinger prezentuje się również na stronach 62 i 63.

Lewa część strony 76 to zdjęcie pracy Adriana Willarda z „Magnum Opus Tattoo”. Prawa część to DSC_0153praca Tarlito z „Tusami Tattoo Studio”. Prace Adriana są do obejrzenia także na stronie 121. W lewej górnej części strony 89 znajdziemy anonimową pracę, która ciekawie komponuje się z pracą poniżej. Tatuaże są do siebie bardzo zbliżone jednak reprezentują dwie szkoły – nową i starą. „Newschoolowe” tatuaże kończą się na stronie 122, gdzie powracamy do Adama Harrisa, z „New Tribe Tattoo”.

 

„Tatto Soup” to album, który raczej warto mieć na półce, chociaż nie byłaby to pozycja, którą pokazywałbym z wypiekami na twarzy każdemu kto przekroczy progi mojego domu. Raczej byłaby to pozycja, która cichutko stałaby sobie na półce obok innych, większych albumów. Bardziej poukładanych tematycznie, i z większą ilością prac. Co nie zmienia faktu, że na fajne tatuaże, zawsze fajnie jest popatrzeć, a takie w „Tattoo Soup” na pewno można znaleźć.

Kamil

DSC_0158 DSC_0081Ben Stone

Incoming search terms:

  • tatuaż skinhead
Przejdź do paska narzędzi