Alternative life – muzyka, ciuchy i tatuaże

Przeglądasz archiwa podpisane " Street art".

Profile photo of Chytek

by Chytek

Polski Street Art

10 lutego 2014 in Streetart

1W mieście, często nawet nie po zmroku, unosi się w powietrzu zapach czegoś tajemniczego, czasem szalonego i mądrego zarazem, a czasami niezwyczajnie pięknego. Przenika do naszego wnętrza i po prostu w nim jest, na chwilę – tylko po to by zaznaczyć swoją obecność i coś ze sobą przynieść. Niektórzy uzewnętrzniają ten zapach ozdabiając nim przestrzeń miasta.
W pewnym momencie pozwoliliśmy zamknąć sztukę w dusznych salonach, ustawić budy z biletami i kupczyć nią jak popadnie. O ile są dzieła z którymi należało tak postąpić, o tyle pewne jest, że nie dotyczyło to wszystkich. Trudno jednak, dokonaliśmy aktu całkowitego zamknięcia ekspresji artystycznej w bezpłciowych sześcianach. Spowodowało to ograniczenie dyskusji twórcy i jego dzieła, bo i odbiorców jakby mniej. To co za biletowaną ścianą często odstrasza, a jeśli nawet ją przekroczymy, to nie zawsze jesteśmy w stanie nawiązać kontakt z wymową pracy, bo ogranicza nas pewna konwencja i atmosfera miejsca.
Ale sztuka musi mówić, bez odbiorcy łatwo ją udusić i skazać na zapomnienie. To między innymi dlatego wyszła na ulice i często to ona sama szuka kontaktu z odbiorcą, a nawet wręcz rzuca się na niego swoją treścią. Street art stał się nowym manifestem pokolenia, przenika miasto i rozmawia z mieszkańcami. Krzyczy, szepcze, mówi. Ma coś czego nie ma w miejscach odgrodzonych od ogółu kasami – ma chęć porozmawiania z każdym.
Dla tych którzy interesują się sztuką uliczną, a może zwyczajnie sztuką, i dla wszystkich, którzy chcą ją poznać, wydawnictwo „Carta Blanca” przygotowało albumy „Polski Street Art” oraz „Polski Street Art – Część 2: Między Anarchią A Galerią”. To pięknie i solidnie wydane książki, w twardych oprawach, coś czego nie musimy się wstydzić na tle zagranicznych publikacji poświęconych temu tematowi. Wnętrze jest bogate, przedstawia masę artystów, opis ich twórczości i ich samych. Przede wszystkim jednak jest to album i to widać – bogactwo zdjęć i eksplozja barw. Zaskoczyło mnie jak poważnie opracowano to wydawnictwo, a co za tym idzie fakt, że odbiorca został w tym wszystkim nagrodzony dopracowanym produktem. W pierwszej części, przyznaję, brakowało mi nieco tego klasycznego szablonu wycinanego na rentgenowskiej kliszy i odbijanego na murze. Przaśnego, żartobliwego, często politycznego. W drugiej części nie został już pominięty i ucieszyłem się, bo sam niegdyś takie odbijałem. Mamy zatem dwa świetne albumy dokumentujące to o czym na najróżniejsze sposoby krzyczą polskie ulice. Pozycje absolutnie obowiązkowe.

2 3 4 5 6 7

Cudze chwalicie – swego nie znacie!

14 listopada 2013 in Streetart, Wydarzenia

Ostatnio w programie „CNN’s On the Road” amerykańscy dziennikarze prezentowali prace polskich artystów ulicznych. Po ich reakcji można powiedzieć, że są nimi zachwyceni, ponieważ zatytułowali swój artykuł „Bigger than Banksy: Polish street art goes large”. Największą uwagę poświęcono pracom Blejzyka, Mateusza Gapskiego, czyli duetowi Etam Crew oraz Natalii Rak. Blejzyk tak wypowiedział się o swoich pracach: „Najważniejszą rzeczą dla nas jest tworzyć ilustracje, które zatrzymają przechodniów i sprawiają, że ich wyobraźnia zaczna pracować.”

Trzeba przyznać że fotografie wyglądają imponująco.


Kontakt do projektantów:
http://nataliarak.blogspot.com/
http://www.etamcru.com/
http://pblejzyk.blogspot.com/

Przejdź do paska narzędzi