Alternative life – muzyka, ciuchy i tatuaże

Przeglądasz archiwa podpisane " Ska Punk".

Profile photo of Chytek

by Chytek

Rancid – All The Moon Stomper’s

24 czerwca 2015 in Muzyka

coverNiektórych zespołów najzwyczajniej nie wypada nie znać, by uniknąć sytuacji w której musimy w towarzystwie milczeć i robić dobrą minę, zastanawiając się co kumple powiedzą gdy zostaniemy wywołani do odpowiedzi. Jednym z tych zespołów jest z całą pewnością Rancid, a ta płyta pomoże nadrobić (przynajmniej niektóre) braki.
Celowo napisałem „przynajmniej niektóre”, bo daleko tej płycie do zapoznania nas z przekrojową twórczością zespołu. Jej koncepcja była zupełnie inna i ma przedstawiać te kawałki z dorobku Rancid, które odwołują się do fascynacji ska. Za jej przygotowaniem kryje się Daryl Smith, który to od dawna zakochany jest w ska kompozycjach, które wychodzą spod instrumentów chłopaków z Rancid-a. Postanowił je wyłowić i zebrać na jednym krążku. W ten sposób powstał album złożony z 19-tu kompozycji, które poprowadzą nas przez to jamajskie wcielenie kapeli. Nie wiem czy przed zetknięciem się z tą płytą zwróciłbym uwagę na taki pomysł, faktem jest jednak, że był to strzał w dziesiątkę! Od pierwszego numeru ciężko opanować dynamikę, która całkowicie przejmuje kontrolę nad naszym ciałem. „All The Moon Stomper’s” jest po prostu przebojowym krążkiem, który porusza do tańca. Poza piosenkami, które ukazały się na oficjalnych płytach znajdziemy tu smaczki w postaci kawałków, które przygotowano na przykład na potrzeby różnych kompilacji. Niewątpliwie album ten warto zdobyć by cieszyć uszy jego zawartością i przekonać się, że pomysł na jaki wpadł Daryl Smith był bardzo mocno przemyślany.

Profile photo of Chytek

by Chytek

The Interrupters – The Interrupters

4 października 2014 in Muzyka

coverOstatnio z braku czasu sąsiedzi musieli poczuć się nieswojo. Po pierwsze, przestali ze zgrozą spoglądać w okna mojego domu, po drugie, w okolicy zapanowała nieznośna cisza. Dziś od rana głośniki szaleją i, być może to tylko moje wyobrażenie, ale okoliczne podwórka pod tymi swoimi spojrzeniami noszą lekkie uśmiechy. Wszystko wróciło do normy.
Kiedy mniej przebywasz w domu i nie masz czasu na to by dać wykazać się głośnikom, w naturalny sposób bierzesz muzykę „na wynos”. Tak do samochodu trafił debiutancki album The Interrupters. Kapela pochodzi ze Stanów Zjednoczonych, a urzęduje dokładnie w Los Angeles. Ta „amerykańskość” jest wyczuwalna, ale akurat w tym przypadku nie odrzuca, bo nie jest powleczona plastikiem.
Przygodę z płytą rozpocząłem od „Take Back The Power”, całkiem przyjemnego i energetyzującego numeru, który sugerował mocny punk rockowy album, melodyjny, ubrany w żeński wokal pani o imieniu Aimee. To co było dalej sprawiło jednak, że uśmiechnąłem się sam do siebie. W kolejnych numerach, do ostrych gitarowych dźwięków, dorzucono elementy 2-tone ska. Nie zawsze jestem fanem takiego połączenia, bo łatwo to zwyczajnie spieprzyć. Tu jednak nie ma o tym mowy, album brzmi bardzo dobrze, nie zostawia miejsca na nudę, a jedyne co mogę zarzucić, to fakt, że zbyt szybko się kończy. Ta płyta jest dla mnie sporym odkryciem, i wątpię by szybko znudziła się sąsiadom 😉 Ska-punkowe brzmienie The Interrupters jest tym, które warto poznać i dać mu się porwać. Dodam jeszcze, że lubię momenty, w których pojawiają się dęciaki, podoba mi się zadziorne brzmienie wokalu Aimee, a na płycie usłyszymy też w gościnnym występie Tima Armstronga, którego, mam nadzieję, nikomu przedstawiać nie trzeba.

the_interrupters_2014

Przejdź do paska narzędzi