Alternative life – muzyka, ciuchy i tatuaże

Przeglądasz archiwa podpisane " Post Punk".

Profile photo of Chytek

by Chytek

Kevin Cummins – Joy Division

2 czerwca 2014 in Muzyka

okładkaZdarzają się zespoły, których twórczość przechodzi do historii muzyki i pewne jest to, że zostanie ona tam na zawsze. Najłatwiej jest opowiedzieć historię takiej kapeli za pomocą dźwięków, czy to w postaci składanki z największymi hitami, czy też wielkiego wydawnictwa zawierającego wszystkie wydane albumy. Problem zaczyna się kiedy o muzyce chcemy opowiadać nie dźwiękiem a słowem, a prawdziwym wyzwaniem jest opowiedzieć to obrazem.
Jeśli chodzi o fotografię, która ma być zapisem klimatu, dźwięku, atmosfery, to sprawa prosta nie jest i wymaga to ogromnego wręcz talentu. Na szczęście dla Joy Division, a obecnie dla fanów tej niesamowitej grupy, na ich drodze pojawił się Kevin Cummins. To on udokumentował na swoich zdjęciach zespół (tak w wersji koncertowej jak i poza sceną). Poszedł jednak o krok dalej i widać to w jego albumie. Przeglądając go zdaję sobie sprawę, że nie byłby on tak bardzo klimatyczny, gdyby wyrzucić zdjęcia Manchesteru. Fotografie pokazują szary, surowy świat, w którym przyszło tworzyć muzykom. Widzimy zatem to, co słychać w zimnych dźwiękach kapeli. W pewien sposób odbywamy zatem podróż nie tylko do świata muzycznego, ze sceną, publicznością i rozpiętym w przestrzeni klubu dźwiękiem, ale dalej – do miasta, które było inspiracją, tłem i inkubatorem pomysłów. To album wyjątkowy, bo zdjęcia są przepełnione klimatem, doskonale zrobione od strony technicznej, a dodatkowo oddają tamten czas. Są dokumentem, ale też świadectwem pewnego zjawiska i rzeczywistości, która powołała to wszystko do życia. Bez wątpienia to solidna pozycja, myślę, że nie tylko dla fanów. Pięknie wydana i uzbrojona w twardą oprawę.
01 02 03 04 05 06 07 08

Incoming search terms:

  • muzyka cummins
Profile photo of Chytek

by Chytek

Zounds – Ancient Briton

28 listopada 2013 in Muzyka

AlbumArtCofając się wspomnieniami w przeszłość, często jest tak, że do pewnych zdarzeń jesteśmy w stanie dobrać odpowiednią ścieżkę dźwiękową. To trochę jak budowanie filmu, składanie całości ze strzępów i tworzenie jej na nowo – gotowej do opowiedzenia, spisania i przedstawienia. Przeszłość ma to do siebie, że najlepiej pasuje do niej coś z dawnych czasów, coś o czym czasem zapomnieliśmy.
Zounds to już legenda, powstali w roku 1977 w Anglii i z powodzeniem łączyli punkowe i post punkowe dźwięki z anarchistycznym przekazem. Pierwszy raz miałem okazję poznać ich za sprawą albumu „The curse Of Zounds” z 1980 roku i zachwyciłem się. Tak zwyczajnie. Na potęgę śpiewałem „Subvert”, coverowany później przez nasz rodzimy Post Regiment. Z czasem zapomniałem. Po latach zespół wrócił na scenę. Początkowo w 2007 roku dając sporadyczne koncerty, z czasem tworząc nowe numery, co zaowocowało wydaniem w 2011 płyty „The Redemption Of Zounds”. Teraz znów o sobie przypominają singlem „Ancient Briton” i powoli wspomnienia wracają. O ile tytułowy numer kojarzy się z ich wypracowanym stylem, to drugi numer „Sick Of Work” jest bardziej „rock’n’rollowy”. Nie znaczy to, że nie pasuje. Oba kawałki trzymają poziom i z miłą chęcią przypomniałem sobie ten zespół.

Zounds-Lake-1

Przejdź do paska narzędzi