Alternative life – muzyka, ciuchy i tatuaże

Przeglądasz archiwa podpisane " Mod Revival".

Profile photo of Chytek

by Chytek

The Jam – About The Young Idea The Very Best Of The Jam

30 czerwca 2015 in Muzyka

coverMoje serce niezmiennie łaknie nowej muzyki i bije mocno za każdym razem kiedy odkrywa coś wartego uwagi. Wszystkie muzyczne poszukiwania nauczyły mnie już bardzo solidnie, że zawsze znajdzie się coś godnego uwagi o czym jeszcze nie wiem. Są jednak i takie momenty w których zatapiam się w dźwiękach doskonale znanych i nie chcę z nich wychodzić za żadne skarby.
Muzyka, którą znamy daje nam ten komfort, że jesteśmy w stanie ją dobrać do nastroju, sytuacji czy naszego widzimisię. Poza tym nie ma nic przyjemniejszego jak śpiewanie ulubionych kawałków razem z dźwiękiem dobiegającym z głośników i zdaję sobie w tym momencie sprawę, że bywam zaskoczeniem dla wszystkich przypadkowych kierowców czy przechodniów, którzy zadadzą sobie odrobinę trudu i spojrzą na to co dzieje się w moim samochodzie, bo chyba najwięcej śpiewam właśnie w podróży.
„About the Young Idea” nie jest pierwszą składanką podsumowującą muzyczną działalność The Jam, nie jest też zapewne ostatnią. Z całą pewnością można jednak stwierdzić, że jest to kompilacja bardzo obszerna, zapewniająca blisko dwie i pół godziny nagrań. Nie została przygotowana jako twór samodzielny, a raczej jako towarzystwo dla wystawy poświęconej The Jam, którą można oglądać od 26 czerwca do 31 sierpnia. Jeśli zatem znajdziecie się w tym czasie na Wyspach, warto skorzystać z okazji.
Sama składanka zawiera oczywiście największe przeboje zespołu – w wersjach znanych i mniej znanych. Jest ciekawie pomyślana, dobrze ułożona i pozwala na odbycie podróży w czasie do chwil, w których The Jam stało się jednym z ważniejszych głosów młodego pokolenia. Dzięki niej można prześledzić fenomen zespołu, który wybuchł dźwiękiem pod koniec lat 70-tych i na początku 80-tych, stając się jedną z najważniejszych (obok The Clash) eksplozji. Zespołu, który sprzedał ponad 14 milionów płyt i do dziś jest obecny gdzieś w przestrzeni, ponieważ jego kawałki pojawiają się w radiu czy filmach. Zespołu, który nie został zapomniany i z całą pewnością nie zostanie.
Składanka ta jest pozycją obowiązkową dla każdego fana, doskonałą lekcją dla tych, którzy (jakimś cudem) The Jam nie znają lub do tej pory poznali zaledwie kilka kawałków. To wspaniały prezent pokazujący czasy, w których na tak wielką skalę zachwycała muzyka, która miała coś więcej do przekazania, muzyka, która (napiszę to z całą świadomością) wykształciła całe pokolenie niezwykłych ludzi.

 

Incoming search terms:

  • mods muzyka
Profile photo of Chytek

by Chytek

Mods – Zapomniane Dźwięki?

4 listopada 2014 in Felietony, Muzyka

modKtóregoś dnia słuchając fantastycznego The Jam, zacząłem układać w głowie pytanie o to gdzie są ich spadkobiercy. I to nie dlatego, że ich ma nie być, ale dlatego, że w wydawniczym gąszczu płytowym rzadko kiedy słyszy się o takiej muzyce. Sięgając wstecz nie sprawi nam najmniejszego kłopotu wymienienie nazw klasyków, bo poza The Jam, The Who, czy The Lambrettas było ich po prostu całkiem sporo. Rzecz ma się gorzej kiedy przychodzi nam mówić o czasach nam współczesnych.
Kiedy osobiście zadałem sobie to pytanie, niemal natychmiast w mojej głowie pojawił się duński The Movement i tutaj się zatrzymałem szukając innych muzyków, którzy tak jawnie i otwarcie mówią o swoich modsowskich fascynacjach. Oczywiście przewinęły się rzeczy takie jak np. norweska Razika, która po takie inspiracje sięga. Nie jest to jednak zespół, który zamykałby się w tej stylistyce na tyle wyraźnie, żeby można mu przypisać właśnie taką „łatkę”. Chwilę później przypomniał mi się jeszcze rosyjski The White Trainers Community, których płytą „Modern Boys” zasłuchiwałem się swojego czasu całkiem intensywnie. Później zacząłem wędrować w próżni własnego umysłu nie mogąc trafić na kolejny ślad. To właśnie ta nieznośna pustka sprawiła, że udałem się w podróż w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie o kondycję współczesnych modsów. Idąc śladem The White Trainers Community dotarłem do nagrań, również Rosyjskiego, zespołu The Riots. To był zapalnik, który sprawił, że udało mi się odnaleźć kilka ciekawych rzeczy, głównie w Anglii i Szkocji, ale nie brakło też włoskiego Smodati. Być może dla części z was nie będzie to nic nowego, ale dla tych wszystkich, którzy zagubili się na ścieżkach przeszłości i nie mogą odnaleźć tych współczesnych, chcę przybliżyć kilka ciekawych nagrań i sami oceńcie kondycję współczesności.

Przejdź do paska narzędzi