Alternative life – muzyka, ciuchy i tatuaże

Przeglądasz archiwa podpisane " Lexington Field".

Profile photo of Chytek

by Chytek

Lexington Field – No Man’s War

7 stycznia 2014 in Muzyka

4-Panel Tube Digipak - Lexington Field - No Man's War copyJest taki punkt mojej muzycznej podróży, który zawsze cenię – to moment w którym odkryłem niesamowite połączenie punk rocka i folku (a w szczególności dobrych szkockich i irlandzkich rytmów). Nie muszę więc zapewniać, że kiedy trafiają do mnie takie płyty, lądują od razu w odtwarzaczu i sąsiedzi muszą dzielnie znosić każdy jeden dźwięk.
Są jednak płyty takie jak „No Man’s War”, które cóż… świetnie, że są, ale mogłyby być lepsze. Dlaczego? Otóż muzycznie jest to na prawdę świetny album, to całe instrumentarium ze szczególnym naciskiem na skrzypce, które zrobiły na mnie wrażenie, brzmi świetnie. Jeśli chodzi o melodie, o dźwięk, to jest to dopracowany album i w takiej postaci znosiłbym go na okrągło. Problem tkwi w czymś innym – nie znoszę tego kalifornijskiego podejścia do śpiewania a tutaj czuć to na każdym kroku. Pełen nadziei po wysłuchaniu pierwszych dźwięków padłem, umarłem i nie wstałem kiedy tylko pojawił się wokal. Nie przeczę – znajdą się zwolennicy takiego grania, ale na pewno nie będę to ja. Dla mnie cukierkowe, delikatne wycie nigdy nie będzie pasowało do dobrych, celtyckich, pijackich dźwięków. Muzycznie bardzo na plus, a szczególnie wielki za skrzypce, niestety wokal zabił ten album, który najlepiej brzmi w czysto instrumentalnych fragmentach. Dodatkowo, kawałki jak „Tumble” powinny być karane ciężkim więzieniem, bo to tak jakby Ameryka wylała wiadro plastiku na dzikie i zbuntowane punkowe serca.

Przejdź do paska narzędzi