Alternative life – muzyka, ciuchy i tatuaże

Przeglądasz archiwa podpisane " Keep Calm".

Historia Keep Calm and Carry On

1 sierpnia 2013 in Felietony

KeepCalm_2007750c W ostatnich latach w butikach z pamiątkami i sklepach internetowe zaroiło się od produktów
promujących hasło Keep Calm and Carry On (ang. „zachowaj spokój i rób swoje”).
Pierwotnie był to brytyjski plakat pochodzący z okresu II Wojny Światowej – dziś przedmioty
sygnowane tym prostym ale pokrzepiającym przekazem można nabyć niemal wszędzie,
gotowe do udekorowania domu czy biura.
Jest tylko jeden mały problem: ten plakat tak naprawdę nigdy nie był używany podczas wojny
i w rzeczywistości mało kto kiedykolwiek się z nim spotkał. Dzięki badaniom naukowym
przeprowadzonym przez Dr Rebbecę Lewis mogliśmy poznać jego historię.
Niewykorzystany plakat
W 1939 roku dla wielu stało się jasne, że perspektywa wojny na kontynencie jest
nieunikniona. Hitler łamał obietnice jedna za drugą i było wielce prawdopodobne, że podjęte
przez niego decyzje przyczynią się do wybuchu konfliktu zbrojnego. Ministerstwo Informacji
w Wielkiej Brytanii uznało, że tym, co może najbardziej ucierpieć podczas wojny (zwłaszcza
w czasie bombardowań mających, jak szacowano, przynieść ogromne straty) są morale
cywilów. W tym celu, pomimo zastrzeżeń, zadecydowano o stworzeniu pięciu milionów
podnoszących na duchu plakatów i szybkim ich rozpowszechnieniu.
freedom-is-in-perilWzory zostały zaprojektowane i już wkrótce trzy pierwsze plakaty wkroczyły do akcji.
Ich komunikaty brzmiały: Freedom is in Peril: Defend it with all Your Migh („wolność
jest zagrożona, broń jej z całą swoją mocą”) oraz Your Courage, Your Cheerfulness, Your
Resolution will bring us Victory („twoja odwaga, twoja pogoda ducha, twoja determinacja
przyniesie nam zwycięstwo”). O ile te afisze rzeczywiście rozprowadzono, trzeci i dziś
kultowy Keep Calm and Carry On zachowano na chwilę, kiedy niemiecka kampania
bombardująca naprawdę da się we znaki. Zaprojektowano także inne plakaty, skierowane do
węższej grupy odbiorców, takie jak ten głoszący: Our Fighting Men Depend on You („nasi
waleczni żołnierze polegają na was”), które miały się znaleźć w fabrykach i portach.
Kiedy pierwszy okres wojny przeminął bez bombardowań, całe dwa i pół miliona
egzemplarzy Keep Calm zaległo w magazynach. W chwili, gdy Niemcy faktycznie
rozpoczęli naloty, Ministerstwo otrzymało informację, że ludziom protekcjonalne plakaty nie
przypadły do gustu, nie zostały więc już nigdy użyte. Ministerstwo musiało bronić się przed
oskarżeniami o lekkomyślność i marnotrawstwo i większość plakatów trafiła na przemiał, za
wyjątkiem kilku egzemplarzy które zostały przekazane muzeom i kolekcjonerom.
Ikona XXI wiekuwindow
Dlaczego więc ten plakat jest tak dobrze znany w wielkiej Brytanii a jego popularność
na świecie wciąż rośnie? W 2000 roku właściciel antykwariatu Barter Books zakupił na
aukcji pudło z potencjalnym towarem na dnie którego znalazł oryginalny plakat Keep
Calm and Carry On. Powiesił go nad biurkiem i po licznych prośbach dodrukował kilka
sztuk, a później, po uzyskaniu zgody rządu – wydał unowocześnioną wersję. Ponieważ nie
wymagano żadnego znaku towarowego, wszyscy postanowili wykorzystać rosnący popyt.
Tak oto z sentymentu dla dzielnych, zachowujących spokój Brytyjczyków narodziła się ikona
dwudziestego pierwszego wieku, o której w okresie wojennym mało kto słyszał. Dzięki
plakatowi, a współcześnie również kubkom itp., rozpowszechnił się pogląd, że hasło to było
kluczowym wojennym edyktem. Oczywiście społeczeństwo stosowało się do zalecenia z
plakatu… tyle, że bez plakatu.

Przejdź do paska narzędzi