Alternative life – muzyka, ciuchy i tatuaże

Przeglądasz archiwa podpisane " Fotografia".

Profile photo of Chytek

by Chytek

Rikki Ercoli – Legends Of Punk: Photos From The Vault

13 czerwca 2014 in Muzyka

LOP1Kiedy spoglądam uważnie na rodzime publikacje około punkowe, muszę przyznać, że jest odrobinę lepiej niż kiedyś, ale wciąż jeszcze jest to rynek mocno nienasycony, a to co się ukazuje to kropla w morzu potrzeb. Widać progres, ale mimo to rynek jest tak mało obfity, że trzeba spoglądać za granicę.
Podczas takiej obserwacji zagranicznych publikacji trafiłem na album „Legends Of Punk: Photos From The Vault”. Kiedy do mnie dotarł okazał się być solidną książkową pozycją, ubraną w twardą oprawę i zdjęcie przedstawiające Sida. Wiedziałem czego spodziewać się w środku i dostałem to, a nawet więcej. Początkowo podejrzewałem, że album ten zamknie się w zdjęciach 6-7 zespołów i koniec. Nie. „Legends Of Punk” to skarbnica zdjęć, a to co znalazło się na nich przerosło moje oczekiwania. Czarno-białe zdjęcia o charakterze dokumentalnym są niesamowicie klimatyczne i pozwalają dostrzec, a może nawet usłyszeć, dźwięki i czas, które już tak naprawdę nie wrócą. Są zapisem pewnej epoki, w dużej mierze minionej, bo patrząc na nie i zestawiając z czasami obecnymi, mamy świadomość, że pewne rzeczy przeminęły. To rzecz jasna album przede wszystkim dla fanów punk rocka, ale skłamałbym pisząc, że nie zainteresuje innych osób, chociażby ze względu na swój dokumentalny charakter. To wreszcie solidna publikacja, która mogłaby posłużyć za przykład dla naszych rodzimych wydawców. Rzecz, którą można bez wstydu postawić na półce i wracać do niej w wolnych chwilach.

 

A na zdjęciach znajdziecie: Adam and the Ants, Andy Warhol, Bauhaus, Billy Idol, Blondie, Bow Wow Wow, Brian Brain, Circle Jerks, The Clash, Cook and Jones, The Cramps, David Johansen, Dead Kennedys, D.O.A., Edith Massey, The Exploited, Gang of Four, GBH, Girls School, Jah, Wobble, Jello Biafra, Killing Joke, Lance Loud, Lydia Lunch, Marianne Faithfull, Misfits, Nico, The Nuns, Patti Smith, Public Image Ltd, The Raincoats, The Ramones, Red Hot Chilli Peppers, Richard Hell, Sex Gang Children, Sid Vicious, Siouxsie and the Banshees, The Slits, X, Stiv Bators, Stray Cats, Virgin Prunes.

LOP2 LOP3 LOP4 LOP5 LOP6 LOP7 LOP8 LOP9

Profile photo of Chytek

by Chytek

Kevin Cummins – Joy Division

2 czerwca 2014 in Muzyka

okładkaZdarzają się zespoły, których twórczość przechodzi do historii muzyki i pewne jest to, że zostanie ona tam na zawsze. Najłatwiej jest opowiedzieć historię takiej kapeli za pomocą dźwięków, czy to w postaci składanki z największymi hitami, czy też wielkiego wydawnictwa zawierającego wszystkie wydane albumy. Problem zaczyna się kiedy o muzyce chcemy opowiadać nie dźwiękiem a słowem, a prawdziwym wyzwaniem jest opowiedzieć to obrazem.
Jeśli chodzi o fotografię, która ma być zapisem klimatu, dźwięku, atmosfery, to sprawa prosta nie jest i wymaga to ogromnego wręcz talentu. Na szczęście dla Joy Division, a obecnie dla fanów tej niesamowitej grupy, na ich drodze pojawił się Kevin Cummins. To on udokumentował na swoich zdjęciach zespół (tak w wersji koncertowej jak i poza sceną). Poszedł jednak o krok dalej i widać to w jego albumie. Przeglądając go zdaję sobie sprawę, że nie byłby on tak bardzo klimatyczny, gdyby wyrzucić zdjęcia Manchesteru. Fotografie pokazują szary, surowy świat, w którym przyszło tworzyć muzykom. Widzimy zatem to, co słychać w zimnych dźwiękach kapeli. W pewien sposób odbywamy zatem podróż nie tylko do świata muzycznego, ze sceną, publicznością i rozpiętym w przestrzeni klubu dźwiękiem, ale dalej – do miasta, które było inspiracją, tłem i inkubatorem pomysłów. To album wyjątkowy, bo zdjęcia są przepełnione klimatem, doskonale zrobione od strony technicznej, a dodatkowo oddają tamten czas. Są dokumentem, ale też świadectwem pewnego zjawiska i rzeczywistości, która powołała to wszystko do życia. Bez wątpienia to solidna pozycja, myślę, że nie tylko dla fanów. Pięknie wydana i uzbrojona w twardą oprawę.
01 02 03 04 05 06 07 08

Profile photo of Chytek

by Chytek

Gavin Watson – Skins

9 września 2013 in Felietony, Moda, Muzyka, Tatuaże

Gavin Watson Skins Almacén Oi!Jeśli pomyśleć o tym, zdaje się niemożliwe, by za pomocą jednego medium uchwycić jakieś szerokie, złożone zjawisko. To, że się tak wydaje nie znaczy, że tak jest, bo nie zawsze potrzeba słów by je widzieć, nie za każdym razem musimy słyszeć muzykę by wiedzieć i czuć, że ona wybrzmiewa. Jest czasami tak, że ktoś potrafi opowiedzieć o czymś obszernym, zdawałoby się, skromnymi metodami. I podobnie jest w tym przypadku.
Gavin Watson to fotograf – w dodatku z tych, którzy wyrośli z alternatywnych klimatów i czują się w nich bardzo dobrze. Może też dlatego łatwiej mu stać się częścią tej społeczności, wtopić się w nią i spokojnie obserwować, a spostrzeżenia utrwalać za pomocą aparatu fotograficznego. Album „skins” pokazuje bowiem bardzo naturalne obrazy, zero sztucznej pozy i udawania przed obiektywem. To jakby fotograf sprawił, że jego praca była niezauważalna dla reszty. Daje to efekt bardzo prawdziwego spojrzenia na kulturę skinów, zagłębienie się w jej wnętrze i wydobycie na jaw prawdy, z której Gavin Watson buduje historię. Opowieść o szarym mieści, pachnącym piwem i zapachem papierosów, dźwiękami oi, reggae i ska, o mieście zbudowanym na przekór jego mieszkańcom. Betonie, cegłach i wszystkich zimnych, bezdusznych częściach świata, w które wrzucono nasze istnienie. Ale przede wszystkim jest to historia skinhedów, którym w tej rzeczywistości przyszło żyć, dorastać, zmagać się z codziennością, czasami uśmiechać. To fotograficzny wycinek z życia nas samych, bo oglądając zdjęcia niejednokrotnie dostrzeżemy nasze odbicia, zobaczymy, że też jesteśmy częścią tej historii.
„Skins” to cudowna, pozbawiona niepotrzebnych kolorów, wyprawa. Album, który cieszy oko, ale jest również czymś więcej.

skins01 skins02 skins03 skins04 skins05 skins06 skins07 skins08

Profile photo of Chytek

by Chytek

Or Glory – 21st Century Rockers

22 sierpnia 2013 in Moda, Muzyka, Tatuaże

01Często chcemy zamknąć jakąś historię czy zjawisko w słoiku i postawić na półce. Tak zwyczajnie, żeby otwarte po iluś tam latach okazało się, że zatrzymuje czas czy opowiada zdarzenia z przeszłości. Powszechnie też wiadomo, że takich słoików nie ma, ale człowiek stworzył rzeczy pozwalające uzyskać taki efekt i jedną z nich jest fotografia.
Horst A. Friedrichs jest dosyć znanym fotografem, który współpracował chociażby z New York Times’em, czy opublikował kilka albumów, w tym „I’m One: 21st Century Mods”, którego jak do tej pory nie udało mi się zdobyć. Trafił do mnie natomiast inny album jego autorstwa, a mianowicie „Or Glory 21st Century Rockers”. Fotograficzna historia zjawiska, pasji, kultury i prawdziwego oddania swoim wartościom. Zdjęcia aż kipią od zapachu skóry, tatuaże momentami gryzą w oczy, bo znać, że robione były w jakiejś taniej budzie pachnącej paliwem i zleżałym piwem, czuć ducha rock’n’rolla. Motory, ludzie w różnym wieku, muzyka, zapał – to wszystko na zdjęciach zlewa się w jedno – zapis zjawiska jakim jest ta motorowa pasja zbudowana na fundamencie rockabilly, rock’n’rolla, przyjaźni i piekielnego ognia zamontowanego gdzieś pod oponami.
W albumie uderza między pokoleniowość – znajdziemy tu zarówno młodych ludzi jak i starych dziadków, a co najlepsze – wiek nikomu nie odbiera zaangażowania. To fantastyczny, bardzo spójny album, będący nie tylko reportażem, ale też dojrzałym spojrzeniem na całe zjawisko jakim są rockersi XXI wieku.

02 03 04 05 06 07 08 09 10

Przejdź do paska narzędzi