Alternative life – muzyka, ciuchy i tatuaże

Przeglądasz archiwa podpisane " Female Vocal".

Profile photo of Chytek

by Chytek

Burning Lady – Until The Walls Fall

19 sierpnia 2013 in Muzyka

AlbumArtBurning Lady wypuścili niedawno swoją pierwszą płytę, ale nie znaczy to, że są całkowicie świeżym zespołem – powstali bowiem w 2008 roku i rok po tym wydali singla „Wasted Time”. Pochodzą z Lille w północnej Francji i moim zdaniem mają całkiem spory potencjał, tym bardziej, że po kawałkach wnioskować można, że są koncertową petardą. bl
Album „Until The Walls Fall” sygnowany klipem do kawałka „Story Of My scene” początkowo właśnie za sprawą tego numeru skojarzył mi się bardzo mocno z Deadline. To jednak nie do końca tak, bo po tym numerze płyta przyspiesza i uderza w nas z niesamowitą siłą. Otrzymujemy więc Całkiem ciekawą mieszankę punk rocka, street punka, z fajnym, momentami rock’n’rollowym brzmieniem, a kobiecy wokal Sophie wcale nie ma zamiaru być delikatny i niewinny. To melodyjny ale i szybki, ciężki czołg pędzący naprzód, w dodatku nie dający żadnych sygnałów, że zamierza się zatrzymać. I nie ma zwolnień, poza drobnymi momentami jak fragment kawałka „Monday In The Sun”, czy akustyczna wersja „Wasted Time” z ich singla wydanego w 2009 roku.
Czuć tu odrobinę wspomnianego Deadline, ale zdaje się, że z dużo mocniej zaostrzonymi pazurami. Chętnie zobaczę któregoś dnia jak prezentują się w wersji koncertowej.

Profile photo of Chytek

by Chytek

Kicca & Intrigo – Senso Contrario

26 lipca 2013 in Muzyka

kiccaJuż całkiem dawno zetknąłem się z pojedynczymi nagraniami Kicca & Intrigo, ale przez długi czas rozmijałem się z płytą „Senso Contrario” mimo, iż od pierwszych dźwięków wiedziałem, że zespół ma wielki potencjał. Cóż, mówi się, że w przyrodzie nic nie ginie, a na potwierdzenie tego mogę przytoczyć fakt, że płyta trafiła do mnie zupełnie nieoczekiwanie. Pełen nadziei założyłem na uszy słuchawki i dałem się ponownie oczarować.
Cudowne 11 utworów umiejscowionych gdzieś na granicy jazzu i soulu zaprawione odrobiną ska. Jeśli dodać niezwykle wyrazisty wokal i naprawdę solidnie zagrane kawałki, to można się domyślać, że jest to album z którym warto się zapoznać. Co więcej, ciężko mi się przyczepić do któregokolwiek utworu, bo płyta jest spójna i słuchanie jej zapewnia prawdziwą przyjemność. Nic tylko brać ten „francuski” produkt 😉

 

 

 

 

 

 

Przejdź do paska narzędzi